Rynek pracy przechodzi rewolucję – tym razem technologiczną. Firmy muszą zmienić nie tylko swój stosunek do pracowników, le również wdrożyć nowoczesne rozwiązania technologiczne – w przeciwnym razie stracą swoją pozycję na rynku.

Nowe standardy w przedsiębiorstwach

Rynek pracy przechodzi istną rewolucję. Współczesne przedsiębiorstwa, aby zwiększyć efektywność muszą zmienić swoje struktury i przystosować się do nadchodzących realiów. Rewolucja nie polega jednak na przejściu z rynku pracodawcy na rynek pracownika. Takie sytuacje, choć korzystne dla osób aktywnych zawodowo, wydają się być przejściowe i są wypadkową wielu aspektów, np. aktualnej sytuacji gospodarczej, stopy bezrobocia, polityki migracyjnej itp. Tymczasem rewolucję na rynku pracy należy postrzegać jako coś szerszego. To proces, który wyznaczy nowe standardy w funkcjonowaniu korporacji. Te, które się nie przystosują mogą ponieść poważne konsekwencje, a utrata dotychczasowej pozycji może się okazać łagodnym wyrokiem. Zgodnie z badaniem Deloitte, przeprowadzonym wśród prezesów i szefów HR ponad 10 tys. firm znajdujących się w 140 krajach, priorytetem dla prawie 90 proc. z nich jest stworzenie przedsiębiorstwa wydajnego, łączącego w sobie systemy informatyczne, kulturę i mobilność pracowników. Taki model „organizacji przyszłości” już teraz aktywnie stara się wdrożyć prawie połowa spośród badanych firm.

Pracownik-robot?

Najaktywniej na tym polu działają oczywiście największe firmy na rynku, dążące – jak zresztą każde przedsiębiorstwo – do maksymalizacji zysków. Deloitte zwraca jednak uwagę na fakt, że postęp technologiczny nie zawsze idzie w parze ze wzrostem wydajności. Jak wskazuje Deloitte, może to wynikać z problemów działów HR, które mają trudności z przystosowaniem się do bardzo intensywnego tempa przemian, co znajduje potwierdzenie w liczbach. Tylko 35 proc. specjalistów HR określiło wydajność swojego działu jako przynajmniej dobry. Z kolei tylko 11 proc. twierdzi, że wie w jaki sposób tworzy się wspomnianą już organizacje przyszłości. Dotrzymanie tempa zmian technologicznych niejako wymusza na przedsiębiorstwach udoskonalenia struktur organizacyjnych, zmian w polityce kadrowej oraz sposobie zarządzania talentami. Deloitte zwraca również uwagę na coraz większe znaczenie robotów, które już niebawem powinny być postrzegane jako nowy rodzaj personelu, choć wciąż niewiele firm jest gotowych do kierowania kadrą w skład której wchodzą roboty – taką możliwość dopuszcza tylko 17 proc. badanych korporacji. Ważniejsze stają się również narzędzia kognitywne i wykorzystanie systemów sztucznej inteligencji.

Millenialsi zmieniają rynek pracy

Era cyfryzacji trwa już od jakiegoś czasu, a teraz zaczyna oddziaływać również na rynek pracy. Jeszcze kilka lat temu nikt nie wyobrażał sobie rekrutacji online – dziś staje się to coraz powszechniejsze. Cały proces – począwszy od zamieszczenia ogłoszenia, na rozmowie kwalifikacyjnej kończąc – można przeprowadzić przez Internet. Niemały wpływ na obecną sytuację mają millenialsi, czyli pokolenie, które niemal bez przerwy używa urządzeń mobilnych. Z roku na rok będą stanowić coraz potężniejszą rzeszę pracowników, a skoro ich życie związane jest z technologią, to tego samego oczekiwać będą od pracodawcy. Wirtualne rekrutacje staną się więc standardem. Między innymi właśnie za sprawą millenialsów zmienia się podejście przedsiębiorstw do pracowników. Korporacje zaczynają dostrzegać znaczenie employer brandingu. Budowa pozytywnego wizerunku marki jako pracodawcy ułatwia nie tylko rekrutacje, ale przekłada się również na zyski finansowe przedsiębiorstwa. Nie należy zapominać, że rewolucja technologiczna kładzie kres wielu zawodom, tworząc jednocześnie nowe – zwłaszcza związane z branżą IT, np. data scientist.

Autor: GoWork.pl