W praktycznie każdej firmie możemy spotkać się z rotacją pracowników. Nawet ci, którzy w danym miejscu spędzili wiele lat, z czasem mogą uznać, że czas na zmiany. A choć dla wielu ich odejście może być ogromną niespodzianką, zwykle, nawet nieświadomie, zdradzają oni pewne oznaki takiej chęci. Zobacz, jak rozpoznać, że wkrótce jeden z nich Was opuści!

Mniejsze zaangażowanie

Do tej pory zaangażowany pracownik teraz ogranicza wykonywanie swoich obowiązków do minimum, a jego produktywność znacznie spadła? Wcześniej chętnie udzielająca się na zebraniach osoba teraz milczy albo nawet znudzona patrzy w sufit? A może zaczyna się spóźniać albo wychodzić wcześniej? Przyczyny mogą być różne, choćby problemy w życiu osobistym, ale często takie zachowanie świadczy o tym, że pracownikowi po prostu przestało zależeć. Zaangażowanie prawdopodobnie wróci, jednak już w innej firmie. Alarmujący może być też brak chęci do brania udziału w długofalowych projektach.

Zmiana zachowania

Wielu z nas może uważać, że jedynie pojawienie się opryskliwości u osoby, która dotąd nie przejawiała takich zachowań, może oznaczać chęć odejścia. W rzeczywistości jednak współpracownik może zmienić się również w drugą stronę. Często, gdy kłótliwa koleżanka czy kolega stają się milsi, jesteśmy z tego zadowoleni i czujemy, że nareszcie zaczęliśmy się dogadywać. Tak również może się stać, choć nierzadko jest to po prostu sygnał, że tej osobie przestało zależeć na dochodzeniu np. swoich praw czy racji. Po co, skoro i tak wkrótce ma zamiar odejść?

Niechęć, sarkazm i zwiększenie dystansu

Nie ma co ukrywać, każdy lubi czasem pomarudzić. Ale jeśli komuś zaczyna zdarzać się to coraz częściej, a uwagi są wyjątkowo sarkastyczne, może to świadczyć o odcinaniu się tej osoby od firmy. Również rzadsze rozmowy ze współpracownikami są objawem utraty zainteresowania danym miejscem. Natomiast wprowadzanie dystansu w relacjach z szefem i unikanie go niekiedy oznacza, że pracownik boi się odkrycia swoich planów przez przełożonego i konfrontacji albo nawet przedwczesnego zwolnienia, jeszcze zanim dogada się z inną firmą. Niektórzy zgłaszają też chęć przejścia na pracę zdalną.

Więcej niezapowiedzianych zniknięć

Częstsze niż zwykle wizyty u lekarza czy załatwianie spraw w urzędzie niekoniecznie muszą mieć związek z chęcią odejścia z firmy. W końcu w życiu zdarzają się różne sytuacje. Jednak czasem taka częsta absencja wraz z bardzo pokrętnym wytłumaczeniem może wzbudzać pewne podejrzenia. Ten symptom powinien jednak raczej występować wraz z innymi. Przecież nie każdy z nas jest wylewny i wiele osób nie lubi opowiadać w pracy o sprawach prywatnych.

Wygląd zewnętrzny

Pierwsze, co przychodzi nam do głowy, to elegancki strój, który kandydaci zakładają na rozmowy o pracę. Dlatego gdy ktoś pojawi się w firmie ubrany w ten sposób, nabieramy podejrzeń. Czasem możemy mieć rację, jednak często objawy są zupełnie przeciwne. Osoba, która zamierza odejść, może przestać przywiązywać do wyglądu tak dużą wagę, jak wcześniej. Zwykle nie niesie to ze sobą konsekwencji poważniejszych niż plotki i nieprzychylne spojrzenia. A skoro dana osoba i tak nie planuje tu zostać, raczej nie będzie się tym przejmować.

Powyższe czynniki występują najczęściej, jednak takich oznak może być więcej. Należą do nich choćby zmiany w życiu osobistym takie, jak przeprowadzka do innego, np. większego miasta. Wtedy pozostałe objawy mogą być nieco bardziej subtelne. W końcu chodzi o to, że zamiast pracy w Mielcu, Tczewie albo Piasecznie dana osoba musi poszukać jej w Krakowie, Gdańsku czy Lublinie. Często nie jest to więc kwestia niechęci do obecnej pracy, ale zmiany sytuacji życiowej.

A Wy, znacie inne oznaki tego, że pracownik wkrótce postanowi opuścić firmę? Czekamy na Wasze komentarze!