Istnieje wiele typów masażu, na które możemy się zapisać. Najpopularniejszym i za razem najbardziej podstawowym rodzajem jest masaż klasyczny. Kolejne miejsca zajmują masaże lecznicze, sportowe, izomeryczne…a czy ktoś słyszał o masażu wężami?

Tego niesamowitego przedsięwzięcia podjęła się Ada Barak, która obecnie prowadzi również Farmę Mięsożernych Roślin w północnym Izraelu. Pomysł okazał się być strzałem w dziesiątkę. Jeśli nie boimy się tych sympatycznych stworzeń, warto wybrać się na taki zabieg…nawet do Izraela. Z pewnością osoba, która założy podobny salon w Polsce odniesie duży sukces. Warto zatem zapisywać się na nietypowe kursy doszkalające. Więcej na ten temat możemy przeczytać w artykule: „Nietypowe dziedziny kursów”.

Dlaczego węże?

Skąd wziął się pomysł na założenie tego typu spa? Ada podczas wizyt turystów w jej ekspozycji roślin, pozwalała dotykać węże. Większość osób twierdziła, że kontakt z ciepłą, delikatną skórą gada sprawia im dużą przyjemność i odprężenie. Może węże emitują podobne czynniki jak koty. Wszyscy wiemy, że miarowe mruczenie kota pozwala uspokoić nerwy i zrelaksować się. Ciepło tych zwierząt pomaga również pozbyć się przeziębienia, dlatego nie wyganiajmy tych puchatych zwierząt z łóżka podczas choroby. Podobne właściwości przejawiają węże – zależnie od ich gatunku, wielkości dzielą się na dwie kategorie. Jedne pomagają nam się odprężyć, a drugie masują mięśnie. Zabieg jest przeznaczony oczywiście tylko dla osób, które nie boją się węży – w przeciwnym wypadku masaż staje się nieefektywny.

Jak dokładnie wygląda taki zabieg? Układamy się wygodnie na specjalnym stole i po kolei zaczynają po nas pełzać węże – jest ich zwykle około sześciu. Wszystkie są oczywiście niegroźne i nie mają jadu, więc masaż jest stuprocentowo bezpieczny. Zabieg posiada również terapeutyczne funkcje. Jednym z nich jest pozbycie się migreny i samych obaw przez wężami (jeśli są w początkowej fazie i nie stały się fobią). Jak widzimy, masaż z pomocą tych gadów przynosi nie tylko pozytywne efekty związane z rozmasowaniem bolących mięśni i sztywnych stawów. Tylko czy po ukończeniu kursu masażu możemy ubiegać się o „wężową” specjalność?