Wybór uczelni i zawodu to jedna z najtrudniejszych decyzji w życiu każdego człowieka, zwłaszcza jeśli kompletnie nie wiesz, czym powinieneś się kierować. Poniżej znajdziesz 6 wskazówek, które pomogą Ci określić, nie tylko gdzie chcesz się kształcić, ale przede wszystkim kim chcesz zostać!

Unikaj doradców

Jest takie przysłowie: gdzie kucharek 6, tam nie ma co jeść. Tę samą zasadę można odnieść do doradców i specjalistów ds. Twojego życia. Zauważ, że od kiedy skończyłeś 18 lat, ponosisz odpowiedzialność za podejmowane decyzje, dlatego wybór kierunku studiów musi być samodzielny. Nawet jeśli w przyszłości okazałoby się, że tak naprawdę interesuje Cię coś innego, masz świadomość, że nikt Ci niczego nie narzucał. Oczywiście Twoi bliscy zwykle chcą jak najlepiej, jednak pamiętaj, że nie znają Cię tak dobrze, jak Ty sam. Zdarza się, że rodzice próbują pokierować dzieci w kierunku własnych niezrealizowanych marzeń zawodowych. Bywa, że doradzają Ci to, co sami uznaliby teraz za dobre dla siebie lub sugerują się opinią znajomych, usłyszanymi historiami lub zwyczajnie widzą Cię w innej roli. Czy żyjesz po to, żeby odgrywać czyjeś scenariusze?

Pomyśl o swoich pasjach

Zadaj sobie pytanie: jaką masz pasję? Co uważasz za warte uwagi? W szkole na pewno miałeś przedmioty, w których czułeś się pewnie i podchodziłeś do ich nauki z entuzjazmem. Może boisz się, że nie wyżyjesz ze swojej pasji albo że dziedzina, którą uważasz za ciekawą, jest mało dochodowa. Takie podejście jest przyczyną późniejszych nieszczęść, wypalenia zawodowego i frustracji. Czy uważasz, że lepiej być lekarzem bez powołania z pieniędzmi na koncie, który nie lubi swojej pracy niż uśmiechniętym bibliotekarzem, który spełnił swoje marzenie z dzieciństwa?

Nie sugeruj się modą  

Kierunki, które były modne jeszcze 10 lat temu, dziś niekoniecznie są dobrze opłacane i wielu ma problem ze znalezieniem po nich pracy. Moda ma jeden stały element – przemija. Ciężko nam dokładnie określić, jak będzie wyglądał świat za kolejne 5,10 czy 15 lat. Co prawda w internecie znajdziesz wiele prognoz i poradników, jednak miej na uwadze, że nie ma co do tego pewności.

Zastanów się: czego oczekujesz od życia?

Woody Allen powiedział kiedyś: Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość. To prawda, że z biegiem czasu nasza sytuacja życiowa, podejście, myślenie i marzenia mogą się zmienić. Na początku warto mieć jednak chociaż szkic działania. Chciałbyś podróżować? Może pomyśl o turystyce i nauce języków? Chcesz poznawać nowych ludzi, szybko usamodzielnić i marzysz o życiu w dużym mieście? Zastanów się nad przeprowadzką.  Pracę w Warszawie, Wrocławiu czy Katowicach będziesz mógł rozpocząć już podczas studiów, ponieważ jest tam zdecydowanie więcej perspektyw dla młodych niż w Radomsku, Gnieźnie, Koninie czy Pabianicach. Oczywiście możesz potraktować studia tylko jako czas zabawy, ale nawet wtedy zadbaj o kontakty, ponieważ dla wielu niewinne imprezy towarzyskie, stały się świetną okazją do zacieśniania wartościowych i przyszłościowych znajomości.

Wypisz plusy i minusy – dlaczego warto to zrobić?

Mając w głowie kilka opcji i nie wiedząc, na jaki kierunek się zdecydować, spróbuj wypisać plusy i minusy studiowania każdego z nich. Ta metoda jest bardzo pomocna, ponieważ pozwala spojrzeć na pomysł bez emocji i bardziej logicznie. Być może uda Ci się wyeliminować niektóre rozważane profesje na podstawie samego porównania i będzie Ci prościej.

Nie bój się porażek!

Bez względu na to, jak bardzo będziesz się starał, prędzej czy później i tak popełnisz błąd,  więc nie martw się tym zanadto, ponieważ bez porażek nie nauczysz się życia. Zawsze jest ryzyko, że podejmiesz złą decyzję i zmarnujesz czas studiów. Pamiętaj, że dyplom nie przesądza o wszystkim, jest wielu świetnych i znanych na całym świecie ekspertów różnych dziedzin, którzy nie ukończyli szkoły wyższej lub kształcili się początkowo w zupełnie czymś innym.

A co jeśli czujesz, że studia nie są dla Ciebie? Dobrą alternatywą jest szkoła policealna lub podjęcie pracy do momentu, aż nie stwierdzisz, że nadszedł właściwy moment.  

A jaką radę Ty dałbyś przyszłym studentom?