Nie mówi się źle o byłym pracodawcy – ta zasada przewija się chyba we wszystkich znanych poradnikach dotyczących przejścia procesu rekrutacyjnego. Ale czy to oznacza, że powinniśmy skłamać, jeśli to właśnie nieodpowiednie zarządzanie czy niewłaściwe zachowania ze strony szefa były przyczyną naszego odejścia? Sprawdź, jak mówić o poprzednim pracodawcy, nie tylko na rozmowie rekrutacyjnej!

“To był koszmar!”

W poprzedniej pracy padłeś ofiarą mobbingu lub innych, karygodnych zachowań ze strony pracodawcy? To zrozumiałe, że chcesz szybko zmienić pracę. A poprzednią jesteś rozżalony. Jednak nie pozwalaj, by na rozmowie kwalifikacyjnej emocje wzięły nad Tobą górę. Irytacja czy płacz raczej nie pomogą Ci w zbudowaniu profesjonalnego wizerunku w oczach rekrutera. Może Cię uznać za osobę łatwo tracącą panowanie nad sobą, co jest niekorzystne nie tylko w przypadku stanowiska polegającego na kontaktach z klientem, ale też pracy w zespole. Osoba zbyt emocjonalna nie jest łatwa we współpracy.

“On nie miał o niczym pojęcia…”

Nie zgadzałeś się z poprzednim szefem? A może jego styl zarządzania był zbyt chaotyczny, przez co zespół po prostu szybko zaczynał się gubić? Na rozmowie nie ujmuj swojego zdania zbyt dosadnie. A już na pewno nie krytykuj poprzedniego pracodawcy personalnie, np. nazywając go człowiekiem bez pojęcia lub wyobraźni. Przy pytaniu o powód zmiany pracy, lepiej skup się na celach, zamiast na krytyce. Stwierdzenie, że szukasz nowych wyzwań i możliwości rozwoju albo chcesz być bardziej samodzielny, wypadnie dużo korzystniej niż zdanie, że poprzedni szef Ci na to nie pozwalał.

Bez szczegółów, proszę

Choć krytyka byłego pracodawcy nie jest wskazana, nie powinniśmy też kłamać na temat poprzedniego miejsca zatrudnienia. Uważajmy jednak na wdawanie się w szczegóły. Nawet jeżeli zastosujemy się do rady z poprzedniego akapitu, gdy zaczniemy rozwijać temat, możemy zacząć się w niego zbyt mocno zagłębiać. A stąd już prosta droga do godzinnej tyrady na temat problemów w dawnej firmie. Przez to nie tylko sprawisz wrażenie osoby negatywnie nastawionej, ale też niezbyt lojalnej.

Plotki, ploteczki…

Z jednej strony zwykle zdajemy sobie sprawę, że lepiej nie krytykować szefa w obecności kolegów z pracy. Ale tę zasadę zwykle stosujemy w obecnej firmie, ale nie gdy już ją zmienimy. A przecież oczernianie byłego pracodawcy w nowym miejscu również może nam zaszkodzić. Przede wszystkim świat jest mały, szczególnie w niektórych branżach i nigdy nie wiadomo, z kim jeszcze przyjdzie nam podejmować współpracę. Nawet jeśli przeniosłeś się na drugi koniec Polski, np. z pracy w Gdańsku na posadę w Krakowie, ponowne spotkanie nie jest wykluczone. Poza tym raczej nie dasz się w ten sposób poznać od dobrej strony, ale raczej jako osoba dość marudna, przez co możesz zniechęcić do siebie nowych kolegów. Przygotuj się też na to, że Twoja rozmowa z jednym z nich raczej nie pozostanie między wami, tylko szybko rozniesie się po firmie.

Pokaż się od dobrej strony!

To, jak wypowiadasz się o swoim poprzednim szefie, często więcej mówi o Tobie samym. Dlatego, jeśli to właśnie on był przyczyną Twojego odejścia, postaraj się przemyśleć przed rozmową rekrutacyjną, jak przekazać to dyplomatycznie, z klasą i bez zbędnych emocji. A co w przypadku ciekawskich nowych współpracowników? Możesz śmiało powiedzieć, że tamta praca należy już do przeszłości i zapytać ich o swoją nową firmę. W ten sposób nie tylko utniesz temat, ale też rzeczywiście zrobisz krok do przodu, zostawiając problem za sobą.
A Ty, znasz inne sposoby na mówienie o byłym szefie, z którym nie układała Ci się współpraca? Czekamy na Twój komentarz!